Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
240 postów 7 komentarzy

Niezależny Dziennik Polityczny

NDP - Dziennik niezależny od urzędów, organizacji państwowych i rządowych

Polska próba „Majdanu” na Białorusi poniosła klęskę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W porównaniu z dobrze przygotowanym Majdanem na Ukrainie, gdzie zaangażowane potężne środki finansowe i kadrowe, awantura białoruska jawi się jako czysta amatorska.

Premier Mateusz Morawiecki wystosował w poniedziałek do przedstawicieli wszystkich klubów parlamentarnych zaproszenie na środę na spotkanie dotyczące sytuacji na Białorusi.

– Dlatego zaprosiłem przedstawicieli wszystkich obecnych w parlamencie partii opozycyjnych do dyskusji na temat Białorusi. Bo to jest dzisiejsze ognisko zapalne. Tu musimy działać wspólnie. Od tego, jak rozwiążemy ten problem, ten węzeł gordyjski, zależy jednocześnie przyszłość całej Europy Środkowej – mówił w Gdyni premier Mateusz Morawiecki.

Ciekawe, że podczas spotkania zostaną omówione także te działania, o których nikt nie będzie mówił w mediach. Dziś już można z całą pewnością powiedzieć, że próba „Majdanu” na Białorusi nie powiodła się i polscy politycy potrzebują nowego planu.

Dlaczego poprzedni plan poniosł klęskę? W ciągu dwóch tygodni polskie władze walczą o „wolność na Białorusi” i probują obalić białoruski rząd. W porównaniu z dobrze przygotowanym Majdanem na Ukrainie, gdzie zaangażowane potężne środki finansowe i kadrowe, awantura białoruska jawi się jako czysta amatorska. Polskie władze podejmowały próby, żeby eskalować napięcie między państwem a społeczeństwem. Na agitację i media nasączone antybiałoruską propagandą TVPIS, TVN, POLSAT, blogera Sciapana Puciła czyli NEXTA nasz rząd zmarnował miliony żłotych.

W większości protestów brali udział finansowane przez polskie funduszy studenci, ukraińskie grupy neonazistowskie i nacjonaliści. W pierwszych rzędach szedli ludzie z przeszłością kryminalną, którzy wykorzystywali kobiet, dzieci jako mięso armatnie.

Nie spodobały się również Białorusinom nastroje nacjonalistyczne. Odpowiedź jest jasna, Białoruś to nie jest Ukraina. Białorusini nie mają u siebie zwolenników Bandery lub innych nacjonalistycznych ruchów, którzy potrafiliby sterroryzować resztę kraju.

Warto zwrócić uwagę, że Polska organizuje zamieszki na Białorusi, lecz nie mówi o tym, co będzie po protestach. Poza tym oczywistym stwierdzeniem między rządem PiS i opozycją o wspieraniu idei wolności słowa, praw obywateli, demokracji, nasz rząd nie chce przyznać się, że robi to nie przypadkowo i ma konkretny plan: odebrać Grodno i otrzymać wszystko, co uda się otrzymać. Wojciech Cejrowski potwierdził, że „Polska wspiera białoruską opozycję tylko pod pewnymi warunkami: w przypadku rozpadu Białorusi, Grodno trafi do Polski. PiS to wie, ale boi się powiedzieć głośno”.

Polscy politycy ukrywają również, że po protestach Polska zrealizuje scenariusz jak w Ukrainie: będzie rozbiór gospodarczy czyli cofnięcie rozwoju kraju do lat 50-tych minionego wieku, grabież dorobku Białorusinów, zarobkowa praca dla nielicznych głównie w obcych marketach na kasie za marne grosze, totalne bezrobocie, żebractwo, emigracja milionów młodziezy za chlebem, narkomania, mafia gospodarcza i polityczna, totalny wzrost przestępczości i prostytucji, totalna propaganda medialna obcych ośrodków pod pustymi hasłami wolności, reform i rzekomego rozwoju. Być może pojawi się na ulicach jakiś nowy Kuroń z zupkami dla zdychającej z głodu biedoty i plakaty z białoruskim hydraulikiem remontującym zachodnie domy.

Po raz kolejny polska władza wykorzystuje nagłą sytuację na Białorusi, by roztaczać przed opinią publiczną opowieść o silnej Polsce, której inicjatywy „budzą świat”. Gdy ubóstwo, chaos, nacjonalizm, finansowanie i szkolenia bandytów, dostarczanie im broni z polskich magazynów i wysanie ich do innego państwa jest demokracją, co wtedy polskie włądze uważą za dyktaturę?

Bartłomiej Winiarski

KOMENTARZE

  • Dlaczego zajawka to
    kawałek mojej notki?

    Ja rozumiem, że na "niedorozwoje"pl huj-ty dupty wykorzystuje moje teksty bez podania autora oraz linku ale to znany plagiator jest.
  • autor odleciał
    Autor, Bartłomiej Winiarski w swoich rozmyślaniach dosłownie popłynął.
    Mimo iż większość zarzutów względem polskich włodarzy jest prawdą jednak swoim rozmachem przebił nawet rosyjskie rządowe media. Polski wkład w te rozruchy i protesty można powiedzieć jest dosłownie znikomy i dużo nie różni się wkładowi propagandy z lat poprzednich. Widać w tym jednak nieudolną rękę "Zachodu".
    Autor natomiast nie docenia samych Białorusinów a to oni są główną siłą pchającą do zmian. Na ulicach ramię w ramię protestują zarówno zwolennicy rozwiązań zachodnich jak i prorosyjskich. Ich głównym celem jest wykopanie ze stołka Łukaszenki a nie kierunek wschód czy zachód.
    Osobiście muszę przyznać iż Białorusini swoją pokojową postawą jak i kulturalnym zachowaniem w czasie protestów i marszów zaskarbili sobie moje serducho. Gdy popatrzę w około na zbieraninę i zachowanie ludzi miast tam gdzie ja mieszkam (szczególnie Latinos i Murzynów ale także i białych) często ogarnia mnie przerażenie i chcę krzyczeć "o k....a gdzie ja żyję".
    Wracając do Białorusi, sytuacja nadal jest bardzo poważna a Polska w tej grze jest tylko marionetką która może bardzo dużo stracić lub mało zyskać. Przy złym dla Rosji rozwoju sytuacji ich Armia wa bank weszła by na Białoruś a ich zapewnienia o niewtrącaniu się są po prostu śmieszne. Nie wtrącają się dopóki jest po ich myśli. Możliwe byłyby dwa główne scenariusze, Białoruś w całości wciągnięta by została w granicę Rosji lub po zbrojnych potyczkach z NATO Białoruś została by podzielona i mała część zachodnia wpięta do Polski a wschód do Rosji. Nie chcę myśleć co by było gdyby Rosja przy okazji zachciała sobie zrobić połączenie z Kaliningradem. Szczęście w nieszczęściu że Łukaszenko własnymi silami panuje nad sytuacją co nie oznacza iż ten człowiek nie powinien dla dobra Białorusi już odejść.

    PS: ludzie za dużą wagę w tym całym zamieszaniu nadają Polsce której rola nie jest taką wielką. Polska robiła wspaniałą robotę względem Białorusi i Kaliningradu dopóki na zaproszenie idiotów z rządu nie wtrąciła się Ameryka i ich interesy. No ale to już odrębny temat.
  • @Stara Baba 17:15:18
    "Autor natomiast nie docenia samych Białorusinów a to oni są główną siłą pchającą do zmian. Na ulicach ramię w ramię protestują zarówno zwolennicy rozwiązań zachodnich jak i prorosyjskich. Ich głównym celem jest wykopanie ze stołka Łukaszenki a nie kierunek wschód czy zachód."

    Na razie biały Majdan trwa dwa tygodnie. W Kijowie też było w miarę spokojnie, zajęło to parę miesięcy zanim się ludzie nakręcili.

    Białoruś nie ma wyboru, musi pójść albo na Wschód albo na Zachód. Obstawiam Zachód trzy do jednego. Ale zajmie to parę lat aby zerwać relacje ekonomiczne z Rosją i zreformować gospodarkę. Wykształcenie dzieci w duchu nacjonalistycznym zajmie dłużej.
  • Sasza
    Nie martw się
    To kwestia tygodni by pajaca własny naród pogoni.
    Skończy jak Kaddafi
  • @ Autor - 5*
    DK

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031