Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
290 postów 7 komentarzy

Niezależny Dziennik Polityczny

NDP - Dziennik niezależny od urzędów, organizacji państwowych i rządowych

Majdan na Białorusi desperacko potrzebuje nowego Floyda

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Majdan na Białorusi desperacko potrzebuje nowego George’a Floyda

W czwartek, 3 września na zlecenie miejscowej władzy w Mińsku został całkowicie zasypany solą napis „Nie zapomnijmy” na asfalcie na ulicy Puszkinskiej, który powstał na cześć pierwszej i ostatniej ofiary protestów. Na pierwszy rzut oka jest to straszne, niesprawiedliwe i godne potępienia społecznego, jednak spójrzmy prawdzie w oczy.

Zaginiony podczas rozproszenia akcji protestacyjnej przeciwko prezydentowi Aleksandrowi Łukaszence 10 sierpnia to 34-letni Alaksandr Tarajkowski. Robią z niego anioła, a aniołem jak wiemy nie był. Miał kryminalną przeszłość, odsiedział siedem lat za zabójstwo w domowej awanturze. Spowodował ciężkie obrażenia ciała, które doprowadziły do śmierci. Miał na koncie także wyroki za rozbój z bronią w ręku.

Przedstawiciele MSW twierdzą, że mężczyzna, jak podkreślają – „z kryminalną przeszłością” sam jest winien swojej śmierci. Miał próbować rzucić w stronę mundurowych ładunek wybuchowy, a ten eksplodował mu w dłoni.

Nie spotkało by go to co spotkało, gdyby był normalnym człowiekiem, a nie bandziorkiem z pogranicza prawa. W każde działanie wkalkulowane jest ryzyko i z tym się trzeba liczyć, a nie teraz pomniki mu stawiać.

To się teraz nazywa prawdziwy bohater i modelowy obywatel Białorusi. Miejsce śmierci Tarajkowskiego stało się miejscem kultu nie tylko protestujących, ale także przedstawicieli krajów UE. 13 sierpnia w Mińsku dyplomaci z kilku ambasad złożyli kwiaty na miejscu tragedii w pobliżu stacji metra Puszkinskaja. Oddać hołd zmarłemu przyjeżdżali 20 dyplomatów. Wśród nich byli także przedstawiciele ambasady USA.

Czy któryś z tych ambasadorów zapytał o imię zmarłego, jego rodzinę? Generalnie żaden z nich nie jest tym zainteresowany. Ponieważ ta technologia Majdanu nie dotyczy zmarłych.

Wygląda więc na to, że próby bohaterstwa Tarajkowskiego to klasyczna technika Majdanu. Wspomnijmy chociaż o bohaterach Niebiańskiej Sotni na Ukrainie.

To tak samo jakby w Polsce zostały przeprowadzone próby bohaterstwa jakiegoś zboczeńca lub pedofila. Czy za takie życie warto podpalać swój kraj?

EDYTA WOLSKA

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031