Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
142 posty 3 komentarze

Niezależny Dziennik Polityczny

NDP - Dziennik niezależny od urzędów, organizacji państwowych i rządowych

Armia sięgnęła dna: Żołnierze kłusują, żeby przeżyć

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Bobry padły ofiarą trójki kłusowników z Nowej Dęby (podkarpackie). Dwaj z nich to czynni żołnierze z miejscowej jednostki. Złapane w sidła i zabite zwierzęta mężczyźni przerabiali na wędliny.

Bobry padły ofiarą trójki kłusowników z Nowej Dęby (podkarpackie). Dwaj z nich to czynni żołnierze z miejscowej jednostki. Złapane w sidła i zabite zwierzęta mężczyźni przerabiali na wędliny.

Policjanci z komisariatu w Nowej Dębie prowadząc czynności operacyjne ustalili, że na terenie poligonu w Nowej Dębie dochodzi do kłusownictwa. Do nielegalnego polowania na bobry, które są objęte ochroną, dochodziło na terenie należącym do Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Nowej Dębie. To właśnie tam kłusownicy urządzali krwawe, bestialskie łowy.

Podczas przeszukania na posesji kłusownika przebywało dwóch żołnierzy, którzy jak się okazało brali udział w nielegalnych łowach.

Na podstawie zabranego materiału dowodowego policjanci przedstawili cywilowi oraz obu żołnierzom zarzuty dotyczące kłusownictwa.

Trwa śledztwo, które dokładnie wyjaśni okoliczności popełnienia przestępstwa oraz ilość zabitych zwierząt. Ale kary pewnie nie będzie, bo dowody przestępstwa zostały zjedzone!

Nic dziwnego, bo armia polska pod kierownictwem Mariusza Błaszczaka sięgnęła dna … Jest to skutkiem braku kontroli nad żołnierzami: żołnierze z nudów, albo z chęci zysku, już nie wiedzą, co mają robić. Taka prawda. Polska armia to sami nieudaczniki zamiast siedzieć w namiotach i pić rozrobiony spirytus zaczęliby trening… Skoro zwykły szeregowy ma 160 wzrostu i 100kg wagi to jest patologia.

A wszystko dlatego, że Polska to zakłamany kraj gdzie liczą się znajomości, a nie umiejętności. Niestety to się nigdy nie zmieni. Większość mundurowych to pociotek… wchodzą po znajomości wujka taty bez żadnych aspiracji aby siedzieć i za darmo brać pieniądze.

Więc nie ma co się dziwić, że cały świat się śmieje z naszego wojska. Już ppłk Steven Gventer podczas wspólnych manewrów 2017 roku zaznaczył, że „wyszkolenie żołnierzy 15 Brygady na takim samym poziomie jak wyszkolenie tubulców. Od razu widać, że Polska to światowe bagno”, „czołgi zepsute, broń i amunicja nieobsługiwana przez żołnierzy, ale piją dobrze”. „Fatalnie wygląda sytuacja w sprawie dyscypliny wojskowej. Żołnierze z 15. Brygady Zmechanizowanej handlują i biorą narkotyki. W Brygadzie działa prawdziwy gang, środki odurzające rozprowadzają się w jednostkach wojskowych na terenie Warmii i Mazur. Mam wrażenie, że za wszystkim stoi dowódca 15. Brygady – gen. Jarosław Gromadziński – powiedział z niepokojem Amerykanin.

Jeśli pan Putin dowie się, że polska armia może maszerować tylko jeden dzień, nie ma mundurów, żołnierze przypominają świnie, brak im podstawowych umiejętności, bo są niedożywieni, a opinia sojuszników jest żenująco niska, wariant krymski opanowania naszego kraju może okazać się całkiem realny.

Kiedy pomyślę, że wschodniej flanki NATO broni armia, której oficerowie na co dzień kłusują na bobry z głodu albo z chęci zysku, to czarno widzę przyszłość.

Armia broni, armia czuwa, ale najczęściej popija i bobrowiną zakąsza…

MARCIN SZYMAŃSKI

KOMENTARZE

  • @Autor
    Nie wiem jak mięso, ale bobrowe skórki są dobre na futerko. Miękkie i ciepłe.
    Jest jakiś kontakt z tymi kłusownikami?

    PS.
    Bobry są coraz większymi szkodnikami. Konieczne jest ograniczenie ich populacji. Podobnie jak ekoterrorystów, którzy wspierają bobry.
    Tylko skóra z ekoterrorystów chyba nie jest przydatna. Ale jedną mogę przyjąć pod wycieraczkę.
  • Jednak to prawda
    W czasach przedpotopowych czyli za komuny istniała taka delikatesowa wędlina o nazwie "kabanosy".Broń boże nie mylić z tym wyrobem który pod tą nazwą jest sprzedawany obecnie.Dzisiejsze kabanosy to nieporozumienie a każdy kto pamięta tamte niegdysiejsze wie o czym mówię.
    Tak więc o tamtejszych kabanosach powiadało się że ich niepowtarzalny,unikalny,wyśmienity ,smak pochodzi z tego że wędliny wykonuje się z niewielką domieszką mięsa nutrii.Szczegół ów był dość odstręczający więc lepiej było o nim nie myśleć w czasie konsumpcji.Z czasem w odruchu obronnym powstała wersja że ta informacja z nutriami to legenda miejska nie mająca związku z masarską rzeczywistością.
    A teraz to info o bobrach każe mi inaczej spojrzeć na wersję z nutriami.Wielkiej rożnicy między bobrem a nutrią nie widzę.Jedno i drugie to lądowo-wodne gryzonie.Z ładnym futrem jako dodatkowym bonusem.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:19:08
    Mięso polecam. Coś jak mięsko nutrii. Ja miałem okazję popróbować, gdy kilka lat temu wojewoda pozwolił na odstrzał. Bo to szkodnik, który nie ma chyba w Polsce naturalnego wroga.
    Do bobrów dodałbym wilki. Ja jestem z Ziemii Lubuskiej. Zdarzało się, że nna północ od Gorzowa (wiem, że to już nie Ziemia Lubuska, ale ja mieszkam bardziej na południu) wilki zabiły konia i krowę (państwo zapłaciło). A ekoterrorystwów należy traktować tak jak wszelakich terrorystów. A skórka z ekoterrorysty mogłaby sie przydać. Na buciki?
  • @ikulalibal 12:24:17
    Czemu to miało odstręczać? Moi dziadkowie trzymali i nutrie, i króliki. Pyszne mięsko. Nutrię jadałem z piekarnika, a nie tylko w kiełbasie. Szkoda szlachetnego mięsa do kiełbasy. A teraz nutrii się w sklepie nie dostanie
  • @Wican 12:28:07
    //Czemu to miało odstręczać? Moi dziadkowie trzymali//

    Dlatego że moi dziadkowie jako ludzie miejscy niczego nie trzymali zaś nutria swym szczurzym wyglądem łamała powszechne wyobrażenie o zwierzętach "konsumpcyjnych".
    "Konsumpcyjne" to:krowa,świnia,baran,gęś,kura,indyk,kaczka.Zaś konina kosztująca wówczas grosze była "niejadalna",ludzi kupowali to dla psów i kotów i nic sobie nie robili z opinii że "na zachodzie" konina to rarytas.
    Podejrzany był nawet zając.Dostępny w okolicach świąt bożego narodzenia kupowany był jeno przez smakoszy.
    Gdyby wtedy pojawiły się w sklepach krewetki ludzie chyba mdleli by w sklepach na samą myśl że "to się je".
  • @Arjanek ty nazistowski wypierdku
    //https://oko.press/rosyjskie-trole-internetowe-atakuja-oko-press///

    Powołujesz się pokurczu na portal założony przez Łuczywo i Blumsztaina przy wsparciu Agory? https://pl.wikipedia.org/wiki/OKO.press

    Kiedy mówią że syjonizm i nazizm to bliźnięta to dobrze mówią.
  • @ikulalibal 12:24:17
    Dawno temu za czasów PRL, gdy mieszkałem jeszcze w Polsce, mój kolega miał farmę nutrii. Gdy nadszedł czas "żniw", z mięsa robiono właśnie kiełbasę. Dodawano do tego troszkę mięsa wieprzowego ale nutria była głównym składnikiem. Mówimy o kilkuset kilogramach kiełbasy. Sprzedawali ją potem na rynku pod prawdziwą nazwą "kiełbasa z nutrii". Mimo że dużo droższa od normalnych wyrobów, rozchodziła się w jednym dniu. Osobiście próbowałem jej i muszę powiedzieć że była naprawdę dobra.
    Nutria, gdy ma odpowiednie warunki chowu są bardzo czystymi zwierzątkami. Tylko ten ogon trochę jest odpychający, jak szczura.
  • moim zdaniem
    W temacie Polskiej Armii, uważam iż natychmiast powinna być w Polsce przywrócona formuła Armii z PRL. Oczywiście po uprzednim odrzuceniu większości niedorzeczności, głupot jak i idiotyzmów które
    na tamten czas trawiły nasze Wojsko włączając w to zmianę struktury operacyjnej rezerwy. Temat rzeka więc proszę nie zrównywać tego z "komuną" lub Jaruzelskim gdyż jest to zwykła propaganda a temat jest niesłychanie ważny, skomplikowany i długi. Przydatność dla ojczyzny w takiej formie organizacji nie tylko uwidaczniają się w obronności ale także na płaszczyźnie ekonomicznej, moralnej, zdrowej rodziny, oraz ogólnie mocniejszego, mniej podatnego na wpływy z zewnątrz zdrowego Narodu.
    Dzisiejsza polska mała "armia" jest karykaturą tego co naprawdę powinna reprezentować. Morale sięgają zera zarówno w szeregach jak i
    u żołnierzy najwyższego szczebla. Żołnierze służą obcemu interesowi.
    To nie umowy i różne pisemne traktaty a liczna, groźna armia tak naprawdę broni kraju przed zapędami wrogich interesów.
  • @ikulalibal 12:50:10
    Ale nutria nie wygląda wcale jak szczur. Bardziej właśnie jak bóbr. Ogon może przypominać szczurzy (kiedyś z ogonów nutrii robiono nici chirurgiczne).
    A nutria to bardzo czyste zwierzątko.
  • @Arjanek 13:59:51
    Mnie już zbanowałeś, żydowski pachołku, ale cały czas pokazujesz kim jesteś. Klasycznym żydo-banderowcem z krzyżówki Sakewycza z Michnikiem
  • @Stara Baba 14:04:59
    Dokładnie. Nutria to był lepsze mięso, a co za tym idzie, też droższe. Moi dziadkowie trzymali tylko na własny użytek. Jak to kiedyś na wioskach bywało: świnki, krówki, kurki, gąski. Do tego czasem króliki czy nutrie. Ja na takim jedzeniu się wychowałem. I teraz staram się mięso kupować bezpośrednio od rolników. Ale mało kto produkuje już na malutką skalą. Ludzie na wioskach albo produkują na skalę przemysłową, albo wcale, kupując żarcie w marketach
  • @Wican 15:44:46
    Ten śmierdziel mnie też zablokował.Debilem jest więc jak ognia boi się dyskusji.
  • @Wican 12:28:07
    Potwierdzam. Mój ojciec kiedyś hodował nutrie, które z rozkoszą konsumowaliśmy. Szlachetne i delikatne mięso.
  • @Arjanek 13:59:51
    Nie przejmuj się - mnie też nazywali żydem i banderowcem.

    "Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz."
    To wstyd, że na tym portalu ukazują się antypolskie teksty - fake newsy.
    Polskie wojsko trzeba ośmieszyć...
  • @Wican 15:43:44
    To wszystko prawda ale ja wspominam czasy które jak każde niosły ze sobą własne mniemania i opinie.Na ten przykład moja babcie każdą kawiarnianą czy restauracyjną kawę podejrzewała o to że jest "fałszowana" przy użyciu cykorii.Pojęcia nie mam jak można to robić ale babcia żyła w przeświadczeniu że "teraz już nigdzie nie można napić się porządnej kawy".
    Panowała powszechna wiara w to że wypicie nieprzegotowanej wody po zjedzeniu mizerii z ogórków może zakończyć się śmiercią.Albo że grzyby trzeba dusić najmniej 3 godziny bo inaczej skręt kiszek murowany.
    Dopiero z perspektywy czasu widać jakie to było naiwne ale właśnie takie było.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 15:52:56
    I zwierzęta wcale szczurów nie przypominają. To wyobrażenie ludzi, któzy nigdy nie widzieli tych zwierzą. Ogon trochę przypomina szczurzy, ale też nie całkiem. Ja mieszkam od jakiegoś czasu na wsi. Ale jestem już pozbawiony jednak umiejętności zabiajania zwierząt, bo bym trzymał nutrie i króliki. A potrafię tylko w miarę humanitarnie obciąć łeb kogutowi lub kaczce.
    Mięso nutrii jest chudziutkie. Nie ma tam "słoniny". Ale niestety, coraz mniej hodowców. Jutro na Ziemii Lubuskiej targi rolnicze. Narobiłem sobie smaka. Czasami tam można spotkać hodowców nutrii. Bym wziął namiary i się ułożył, aby mi ktoś przygotował już zabitą i obrobioną nutrię. Jak niedalek w miarę to podjadę
  • @Talbot 16:02:52
    W lidze antypolaków byłbyś wysoko, gdybyś był bardziej wyrafinowany, a nie tak prostacki.A co to jest fake news? Polski język to trudny język dla parcha?
  • @ikulalibal 16:12:49
    Kawa z cykorią jest całkiem smaczna. Teraz takie w kawiarni nie podają raczej.
    A co do grzybów, to Tyrolczycy twierdzą, że nie powinno się jeść grzybów odgrzewanych bo to trujące. Że obróbka powinna być krótka. A co do tych 3 godzin, to pewnie chodziło o to, że wiele gatunków grzybów ma opinię niejadalnych niesłusznie. Ponoć około 80% gatunków polskich grzybów jest jadalnych, ale trzeba je umieć zrobić.
    Jadłeś niemki (głupia nazwa, ale trudno)? Takie blaszkowe? Ja z patelni, ale też marynowałem. Z tym, że stary leśnik (gdy jeszcze ze szkoły jeździliśmy na sadzenie lasu) wiele o grzybach opowiedział. Ale zapamiętałem i jestem pewny tylko niemek z dziwnych grzybów.
  • @Wican 16:55:34
    //Jadłeś niemki (głupia nazwa, ale trudno)? //

    :))) Tak.Jak sobie teraz o tym pomyśle to mi się słabo robi.To było na wakacjach w Nowych Bystrych (dziś to niekiepski kurort ale wtedy wiocha że psy dupami szczekały).Ja i jeszcze kilka innych "miejskich dzieci" pod "kierownictwem" dzieciaków miejscowych zbieraliśmy grzyby.Te "normalne" czyli prawdziwki szły do suszenia zaś pozostałe do bieżącej konsumpcji.Jeden w jeden z blaszkami pod spodem kapelusza i różnobarwnych kapeluszach.Na pierwszy rzut oka rzekłbyś muchomory.A myśmy te "muchomory" piekli na blasze pieca z dodatkiem soli i jedli aż się uszy trzęsły.Były tak pyszne że trudno przekazać.
    Z "dorosłego" punktu widzenia to zachowanie ryzykowne ale dzieci jak wiadomo są pod tym względem beztroskie.I może dlatego częściej bywają szczęśliwe.
  • @ikulalibal 17:16:51
    Nas już oduczono radzenia sobie z przyrodą. Nie potrafimy już zdobywać, polować, a nawet średnio to znamy tylko kilka gatunków grzybów. Ludziom już często nie chce się robić przetworów z warzyw i owoców
  • @ikulalibal 13:06:48
    Nie wiem, jak z pokurczem, ale wypierdek zwalil mnie z fotela ze smiechu.
  • @morgan 17:25:30
    A jak jeszcze nazwać indywiduum które na swoim blogu blokuje wszystkich od których spodziewa się krytyki ,sam zaś ma czelność pojawiać się na cudzym blogu w krytycznymi zarzutami.Hucpiarz bez poczucie wstydu bo o honorze to już nawet nie wspominam.
  • Czy aby
    żołnierze polują dlatego, że maja poczucie bezkarności i za dużo czasu wolnego? Oczywiście mogę się mylić - ale kto wie.
  • @demonkracja 18:35:03
    "żołnierze polują dlatego, że maja poczucie bezkarności i za dużo czasu wolnego? "

    Oni nie polują tylko kłusują
    Żeby polować to trzeba np. mieć z czego strzelać a z tego co mają jest i słaby zasięg i celność i siła rażenia - bo jedyne czym mogą strzelić to gumki od majtek
    Z drugiej strony może to i dobrze bo przynajmniej się nie pozabijają na wzajem ze względu na "poziom wyszkolenia":

    Masz przykład z przed kilku dni gdy: INSTRUKTOR STRZELECTWA Z 30-STO LETNIM STAŻEM postrzelił dwójkę swoich uczni :)) :))
    Co prawda to w Policji ale po pierwsze to kadra PIS, po drugie to też były "podopieczny" Płaszczaka
  • @Hades 21:33:25
    "Oni nie polują tylko kłusują"
    Tak - to prawda - ale czy oni robią to z głodu - czy też z nadmiaru wolnego czasu, etc.
  • @Hades 21:33:25
    Kłusowanie i polowanie różni się tylko prawem. Jedno jest nielealne a drugie legalne. Ah, ten pozytywizm prawniczy.
    Kłusownictwo też może dotyczyć ryb
  • @demonkracja 07:55:10
    Raczej to drugie, połączone z poczuciem bezkarości czy ewentualnie koleżeństwem z kimś. Autor nadinterpretowuje, bo trepy akurat z głodu nie przymierają. Teraz na wejście płacą bodaj 3500 zł na czysto. A wystarczy ukończone gimnazjum
  • @ikulalibal 17:41:41
    No dobra, smierdziel tez mi sie podoba.
    Rozbawily mnie te "tytuly" i dobrze, bo mi luzu brakowalo.
    Pozdrawiam cieplo z zimnego Malmö.
  • Czys ty chlopie widzial bobra???zywego>????
    czy pomyliles z nutria.... Jeszcze nei spotkalem nikogo- ktoby sie chwycil nawet glodujac tygodniami, za bobrze mieso:-)))))
    Wiem co godom , bom z Texasu , gdzie bobry nawet nie sa pod ochrona.
    TO madre zwierzatka , ale w sidla sie zlapia...tylko po co????
    Nutrie maja delikatne i smaczne miesko...i mozna z nich robic kilbasy..ale z bobra????
  • @RomanKa 19:38:30
    Mięso bobra jest smaczne i naprawdę przypomina mięso nutrii. A że w Teksasie tego nie widziałeś? To dziwne, zwłaszcza że tam na bobry polują, bo robi się z nich kapelusze. A w dobie kryzysu to na oposy jedzono.
  • @Wican 10:21:05
    ..ze siersci bobrzej...od jej zawartsci zalezy ilosc X-ow...w kapeluchu…
    Nie wierze ci- ze jadles….nie slyszalem nawet, zeby ktos tu wspomnial o jedzeniu bobra...a widzialem ,jak skorowali nad Red River , czy Brazos Rirver moi znajomi do 40 bobrow na raz...To zbitka twardych miesni..ale sa ludzie co nie tylko gowno wiedza, ale i gowno zjedza..nie bede sie upieral..de gustibus non est disputandum:-))))

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031