Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
45 postów 2 komentarze

Niezależny Dziennik Polityczny

NDP - Dziennik niezależny od urzędów, organizacji państwowych i rządowych

Kapral pokazał OFICEROM co znaczy szacunek dla munduru!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Salutowanie, nazywanie "ministrem", trzymanie parasola nad głową. Z taką czcią żołnierze z Żurawicy przyjęli Bartłomieja Misiewicza. Jednak nie wszyscy w wojsku uważają, że to im przystoi.

– Na to, by oficerowie meldowali się temu młodemu człowiekowi czy tytułowali go ministrem, nie może być zgody – tak pierwszą sytuację, kiedy żołnierze salutowali Bartłomiejowi Misiewiczowi, komentował Jarosław Kaczyński.

– Taki wypadek miał raz miejsce, blisko rok temu i nigdy więcej się nie powtórzył – tak mówił Antoni Macierewicz, reagując na krytyczne uwagi związane z tym, że żołnierze oddają nadmierne honory jego współpracownikowi Bartłomiejowi Misiewiczowi. Okazuje się jednak, że nie był to jednorazowy incydent.

Faktem jest, że nadmierne honorowanie rzecznika prasowego MON zauważono po raz pierwszy w sierpniu ubiegłego roku, kiedy pojawiły się nagrania pokazujące, jak podczas obchodów 96. rocznicy bitwy pod Sarnową Górą żołnierze przywitali Misiewicza okrzykiem "Czołem panie ministrze".

b_360_240_16777215_00_images_y3n356n46ui8.jpeg

W internecie można znaleźć także zdjęcia z dwóch kolejnych uroczystości z udziałem Bartłomieja Misiewicza. Rzecznik MON był honorowany m.in. podczas zeszłorocznych obchodów Święta Konstytucji 3 Maja w województwie łódzkim. 

b_360_240_16777215_00_images_34tb35uy56.jpg

Misiewiczowi salutowano także kilka dni później, 8 maja, podczas uroczystości, które odbyły się z okazji święta 34. Pułku Piechoty w Białej Podlaskiej. 

 

b_360_240_16777215_00_images_5b435yhy3wer.jpg

 

Potem pojawiały się inne udokumentowane przypadki, już nie tylko tytułowania ministrem, ale także salutowania. Na zdjęciu z 12 maja 2016 roku, którego to dnia rzecznik prasowy i zarazem szef gabinetu politycznego Macierewicza odwiedził 1. Grójecki Ośrodek Radiotechniczny, dowódca jednostki przywitał Misiewicza sprężystym salutem i meldunkiem, co uchwycił fotoreporter MON.

Wczoraj wypłynęło nagranie, na którym widać, jak honory rzecznikowi MON oddają żołnierze z 1. Batalionu Czołgów z Żurawicy. Dodatkowo, podczas uroczystego apelu, Misiewicza tytułowano "ministrem" i wznoszono okrzyki "Czołem panie ministrze!".

b_360_240_16777215_00_images_q3tbw52134t254.jpg

Co ciekawe, nie wszyscy mundurowi wczuli się w kuriozalny klimat. Jeden z żołnierzy, kapral, zachował się tak, jak powinien w sytuacji, kiedy ma do czynienia z urzędnikiem państwowym – podał rękę rzecznikowi MON, a zasalutował wyłącznie dowódcy 21. Brygady Strzelców Podhalańskich.

Oficerowie Wojska Polskiego bierzcie przykład z podoficera!

MARCIN SZYMAŃSKI

KOMENTARZE

  • o nadużywaniu salutu.
    "Na to, by oficerowie meldowali się temu młodemu człowiekowi czy tytułowali go ministrem, nie może być zgody – tak pierwszą sytuację, kiedy żołnierze salutowali Bartłomiejowi Misiewiczowi, komentował Jarosław Kaczyński".

    Kaczyński co do zasady ma rację, ale absolutnie źle ujmuje sytuację i tym samym nie uczy rodaków szacunku dla tego, co istotne, ale miesza i mąci:

    Nie o wiek tu chodzi. Jeśli Misiewicz zostanie prezydentem, będzie zwierzchnikiem sił zbrojnych..... równie dobrze powinien Kaczyński szanować Dudę, a nie udawać, że to malowany prezydent.

    O ile się nie mylę, zwierzchnikiem sił zbrojnych jest Prezydent RP.
    Więc, jeśli już, powinni salutować przed Dudą. Nie wiem, jak to jest z premierem.... chyba tutaj salut nie ma zastosowania, ale nie jestem specem.

    Nadużywanie salutu powinno się tępić bezwzględnie. "Nie będziesz czcił imienia ... nadaremno". Czy salutują przed ministrem obrony? Chyba też nie... Antek ponoć munduru wojskowego nawet nie przymierzał... do zdjęcia może... a i to niekoniecznie.

    Brawo kapral z Żurawicy.

    Równie mocno powinno się tępić jego niehonorowanie (czyli np. niewłączenie syreny alarmowej przez BORowców w mateczniku pani Szydło).

    A co do samego Ojca Chrzestnego polskiej polityki, czyli Kaczyńskiego: Wiadomo nie od dziś, że on z jakichś tam przyczyn jest "niewybieralny", więc nawet jeśli przyczyną jego niewybieralności jest niekompatybilność fotogeniczna (facjata jak facjata, osobiście nic mu nie zarzucam, ale naród woli tzw. "gładkolicych", czyli Kwacha lub Dudę), logopedyczna (tu akurat sądzę, że jako polityk mógłby podrasować wyrazistość wypowiadanych spółgłosek, oczywiście co do zdolności myślenia abstrakcyjnego nie mam mu nic do zarzucenia) czy wizerunkowa (dlatego 2005 prezydentem został Lech - ojciec, mąż), powinien ten fakt uznać, z tym się pogodzić i Dudę jako prezydenta, a nie protekcjonalnie jako wyciągniętego z kapelusza podwładnego-królika traktować.

    I to w tym rozumieniu Kaczyński jest niszczycielem.

    Bo za wszelką cenę chce pokazać, że to on rządzi i że to jemu przynależą się splendory. A że ze splendorami wiążą się pewne przykrości.... i to Kaczyński powinien też zrozumieć... i nie uderzać tam, gdzie nie powinien uderzać. Co do zasady JK to usposobienie wszystkiego, co najlepsze. Ale przy bliższym kontakcie widać, że bardzo nieociosany ten kamień, bardzo..... chropowaty, źle znosi obecność innych "brylantów", choćby nie tak szlachetnych, jak on sam, w pobliżu siebie, na obróbkę niepodatny, do szkolenia nieskory, a przede wszystkim uparty, niecierpliwy, raptusiewiczowski, z niewyparzoną gębą, w stylu uprawiania polityki strasznie machowatowski (czemu, jeśli jego macierzysta stajnia tak dlań ważna, swojej pielęgniarki na premiera nie zaproponował, tylko gładkolicą Beatę)?

    Przewagą III RP w porównaniu z obecnym bajzlem był jednak (odziedziczony po galicyjskim rycie armijnym u Franciszka) szacunek dla procedur.

    I to trzeba przywrócić.

    Dopiero przy takim ujęciu (przypisanie odpowiedzialności tym, którzy pełnią określone funkcje) widać, że JK nie ponosi ani grama winy za 10.04 (parcie propagandowe przeciwko Rosji i wizyta w Smoleńsku za wszelką cenę - to zarzucają mu zwolennicy PO) - winę za to ponoszą ówczesne organy państwa (premier, kancelaria p., BOR). Ktoś się podszył pod "korzystne wiatry" i próbuje winę za własne niedopatrzenia na PiS zrzucić, dlatego tak chętnie internauci dziś wyśmiewają wypadek Szydło. Dlatego tak chętnie wszystkie winy zrzucają na Bogu ducha winnego Kaczyńskiego.

    Jeszcze docenimy tego polityka... niektórzy przeczuwają, że to co najmniej Napoleon. Ale to coś więcej. To Dmowski z Piłsudskim razem wzięty.
  • Degrengolada
    Jaki pan, taki kram. Minister Wojny jest szaleńcem, to dowódcy wojskowi też postradali zmysły i pozapominali przepisów etykiety, o honorze dla munduru nie wspominając. Nie ma co mieć pretensji do żołnierzy skandujących pozdrowienia Misiowi- Kakałko, bo wykonywali rozkazy swoich dowódców. Brawo dla kaprala, widocznie nie wszyscy jeszcze powariowali w szeregach wojska polskiego.
  • zdjęcia nie zastapią tej parodii
    nowy minister o-brony

    https://www.youtube.com/watch?v=wYyURWaQM7E

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728