Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
50 postów 2 komentarze

Niezależny Dziennik Polityczny

NDP - Dziennik niezależny od urzędów, organizacji państwowych i rządowych

Gen. Górniak: Żołnierze zdolni tylko do salwy honorowej

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Gen. Górniak: Żołnierze 12 Brygady Zmechanizowanej zdolni tylko do salwy honorowej na cmentarzu centralnym w Szczecinie

             Mam wrażenie, że nasz kraj przygotowuje się do III Wojny Światowej.Powód? Ewentualna niestabilna sytuacja polityczna u granic Polski, a tym samym i NATO. O tym słyszymy na co dzień.           

             Co prawda jakoś nie widać, żeby ludność w przygranicznych powiatach była poddawana szkoleniu wojskowemu i organizowana w bataliony samoobrony lokalnej, jak również nie widać przy granicach więcej wojska, jednak liczy się dobra wola. Wiadomo, że były wybory i obronność nie była priorytetem, w tej chwili powoli wracamy do realiów i zaczynamy na nowo odnosić się do rzeczywistości.

Według MON, w tym roku polscy żołnierze, wezmą udział w blisko 300 ćwiczeniach i szkoleniach z czego ponad 150 prowadzone będzie w układzie międzynarodowym w kraju. Obecnie w Polsce trwa szkolenie polskich i amerykańskich żołnierzy z oddziałów zmotoryzowanych. Skala tych manewrów jest bardzo śmieszna. Nieliczna amerykańska kompania ze składu 2.Pułku Kawalerii w ciągu najbliższych kilku miesięcy będzie szkolić polskich żołnierzy.

Jak donosi MON, plan szkolenia jest bardzo intensywny i zakłada ćwiczenia z żołnierzami kilku jednostek, przemieszczenia pomiędzy poligonami. Obecnie Jankesi szkolą się z 12 Brygadą Zmechanizowaną, a dalej będą ćwiczyć z 7 Brygadą Obrony Wybrzeża. Już 12 BZ i 2 pułk kawalerii rywalizowały we wspólnych zawodach. Rywalizacja składała się z biegu na dystansie 4 kilometrów, z plecakami około 20 kilogramów i strzelań sytuacyjnych – powiedział kapitan Janusz Błaszczak z Błękitnej Brygady. – Zawody pokazały, że stan kondycji fizycznej i umiejętności zawodowej Jankesów jest bardzo zły, jeden po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów mówił do kolegi "ja już nie mam sił" – dodał Błaszczak.

Ale dowódca 12 Brygady generał brygady Dariusz Górniak ma inne zdanie: "Wyszkolenie żołnierzy 12 Brygady na takim samym poziomie jak wyszkolenie tych samych żołnierzy podczas strzelania salwy honorowej na cmentarzu centralnym w Szczecinie. Od razu widać że jesteśmy światowym mocarstwem ale w produkcji świń i jabłek". Tak ostro generał Dariusz Górniak wyraził swoje niezadowolenie z powodu fatalnego stanu technicznego wozów bojowych podczas manewrów. – Uwielbiamy pracować z polskimi żołnierzami. Podczas wspólnego szkolenia Polacy tak i nie dali sobie rady wypełnić wszystkie zadania, ale piją dobrze – dodał Tom Duncan, dowódca kompanii 2.Pułku Kawalerii.

Szok! Ale nic dziwnego, bo strategia władz polskich, którą po raz kolejny wyraził pan Andrzej Duda – Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej polegająca na próbach ściągnięcia żołnierzy z państw NATO do Polski, tak żeby stali się widoczni – jest skazana na porażkę, nieskuteczna i w razie zagrożenia będzie nieefektywna. Bo Polska potrzebuje współczesnej strategii odstraszania opartej o dwa czynniki: nowoczesną i silną armię i wiarygodny zamiar działań nieregularnych.

W realiach współczesnej wojny amerykańskie brygady lądowe stałyby się zakładnikami sytuacji taktycznej. Jeżeli już myślimy o obecności to na poważnie, ale na to nie ma przyzwolenia politycznego, bo ktoś za utrzymanie 100 tyś wojsk USA w Polsce musiałby płacić. O wiele lepszą strategią byłoby poproszenie o obecność amerykańskich (natowskich) oficerów łącznikowych, oficerów naprowadzania lotnictwa, kierowania ogniem artylerii, rozpoznania ABC, oczywiście łączności i rozpoznania (i najlepiej zwartych oddziałów logistyków wojskowych) jak również komponentów bojowych wojsk specjalnych, lotnictwa i marynarki wojennej. Do tego potrzebne jest wsparcie materiałowe, broń, zapasy, szkolenia. Chodzi bardziej o to, żeby NATO wytworzyło w sobie naturalną zdolność do rotowania wojsk w Polsce i do gładkiego przenoszenia się tu i do baz – oczywiście w Niemczech. To da nam o wiele więcej niż bazy, o ile oczywiście będziemy umieli skorzystać z pomocy.

ŹRÓDŁO: HTTP://WWW.EIOBA.PL/A/51C8/GEN-GORNIAK-ZOLNIERZE-ZDOLNY-TYLKO-DO-SALWY-HONOROWEJ-NA-CMENTARZU

KOMENTARZE

  • Autor
    Sytuacja obecnie jest gorsza niz po wojnie.
    Po wojnie(przy duzych zniszczeniach nieruchomosci i zakladow pracy) teren byl polski,kraj nie zadluzony a wojsko liczne i ostrzelane.
  • Przygotowania i prowokacje
    "Mam wrażenie, że nasz kraj przygotowuje się do III Wojny Światowej."

    Nie sądzę ,by My ,Polacy "przygotowywaliśmy" się do wojny.To chazarstwo sprowadzone do Polski z CCCP knuje i prowokuje.Kraj Nasz jest rozbrojony m,bydło to planuje mord na bezbronnym narodzie.
  • @
    Ten tekst jest źle (podwójnie wklejony)
    Proszę wejść w edycję i poprawić go.

    pozdrawiam
  • No, a przed kim tych granic mamy bronić????
    Bo ja nie rozumiem.
    Lokalne siły samoobrony kogo miałyby zatrzymać?????

    Rosja nie ma żadnego interesu w napaści na Polskę, jak i w jakiejkolwiek wojnie w Europie.
    Gdyby zaś musiała nas najechać, to czemu mają służyć oddziały obrony terytorialnej przy granicach???
    Wybiciu??
    Sprowokowaniu do niszczenia wszystkiego co się da łącznie z ludnością cywilną stanowiąca zagrożenie dla najeźdźcy???
    A co nasze oddziały rozlokowane przy granicy mogłyby zdziałać na przeciw natarcia rosyjskiego???
    Zginąć mężnie i głupio????

    A może marzy się komuś walka w gęsto zaludnionym terenie, np. miastach???
    Żeby straty własne możliwie zwiększyć???

    Drugim najeźdźcą mogły by być Niemcy, tylko że w tym przypadku raczej na NATO liczyć nie można, tym bardziej, że najazdu nie dokonają bez jego filarów, to jest USA, GB i Francji.

    Tu jednostki obrony terytorialnej oraz dyslokacja jednostek regularnych miałaby sens, ale z tego co wiem, to planowane jest przerzucenie wszystkiego na granicę wschodnią.
    Poza tym, czy Niemcy są zdolni do napaści na Polskę???
    Chyba na zasadzie se-puku albo samobójstwa.
    Oni obecnie nie panują nawet nad swoim terytorium, a z Polski ciągną daleko idące korzyści, co by się urwało pogrążając ich z kretesem.
    Niemniej jest to najbardziej prawdopodobny sojusznik.

    Kolejnym agresorem może być Litwa.
    Mogą np. nas napaść, a po wejściu naszych wojsk na ich terytorium skapitulować.
    W każdym razie, Wileńszczyznę stracą natychmiast.

    Czesi w zasadzie nie mają żadnego celu by nas napadać, w wręcz przeciwnie, mają powody by nawet zbrojnie stanąć w naszej obronie, podobnie jak my w ich.
    Gdyby zaś chcieli nas napaść, to chyba tylko po to, żeby popełnić samobójstwo.
    Tu też obrona terytorialna i rozlokowane przy granicy wojska mogły by się wykazać wspólnym pójściem na piwo.

    Słowacja w zasadzie też nie ma powodów, by na nas napadać, a jeszcze wisi nam reparacje wojenne za II WŚ i napaść w 1939r.
    Przy czym napaść na Polskę tego kraju mogłaby spowodować jego likwidację, jako jedyny cel do osiągnięcia.

    Białoruś.
    Państwo to dysponuje silną, zdyscyplinowaną i dobrze uzbrojoną armią.
    Jest w stanie prowadzić wojnę z Polską, nawet bez rosyjskiego starcia.
    Tylko, że w zasadzie nie ma jakiegokolwiek celu, który Białoruś w takiej wojnie mogłaby osiągnąć poza samolikwidacją i to nawet po podbiciu całej Polski.
    Poza tym, nasze siły zbrojne mogłyby zadać jakieś straty, a obrona terytorialna, w tym przygraniczna, również zniechęcić najeźdźcę.
    I tu jest jedyny cel obronny, jaki mogą realizować nasze siły zbrojne oraz obrona terytorialna w walce z przeważającym tradycyjnie przeciwnikiem.
    Tylko, że Białoruś nie ma żadnego zamiaru na Polskę napadać, jeśli jakieś roszczenia, to tylko my możemy mieć do nich, a mimo otwartych wyrazów wrogości, zarząd Białorusi nieodmiennie odpowiada przyjacielskimi gestami i zaprasza do współpracy.

    Pozostaje wrogi nam w zasadzie twór, pod nazwą "ukraina", który w zasadzie nie może istnieć bez polskiej pomocy gospodarczej, który prowadzi już wojnę domową, zbankrutował, nie jest w stanie przeprowadzić mobilizacji, okupuje jakieś 50-100 tys. km2 naszego terytorium, którego niemal nikt w Polsce nie chce odzyskać, jest w stanie dziwnej wojny z Rosją, a jego siły zbrojne nie potrafią sobie poradzić z wielką pomocą zagraniczną z małym wschodnim regionem, który nawet nie dysponuje lotnictwem.
    W obecnej sytuacji wojna z ukrainą skończyłaby się jej całkowitym rozpadem, podziałem terytorium między mocarstwową Rosję, Słowację, Węgry, Rumunię i Mołdawię.
    Owszem siły obrony terytorialnej mogłyby na tym odcinku pilnować porządku i ludności cywilnej.
    Jednak Ukraina jest obecnie nie zdolna do jakiejkolwiek akcji zaczepnej wobec Polski.
    Na dodatek NATO musiałby przynajmniej przestać wspierać ukrainę w takim przypadku, a ta prawdopodobnie przestałaby istnieć samoistnie.

    No i to byłoby na tyle.

    A.
    Szwedzi też w zasadzie nie są w stanie nas najechać, bo mogliby nie mieć gdzie wracać, gdyż po walkach w Polsce w Szwecji mógłby powstać kalifat.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930